Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Wakacyjne pocztówki
Bogdan Zdanowicz
Marek Przybyła i jeg...
Nauczyciele są ważni
21 marca Światowy Dz...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Nauczyciele są ważni
cz1.




Małgorzata Rychert-Kita


Strajk nauczycieli i Pippi – czyli za wolność waszą i naszą!



Pamiętasz Pippi Langstrumpf, bohaterkę cyklu powieści dla dzieci Astrid Lindgren? Ta dziewczynka jest dla mnie symbolem wolności, siły i niezależności. Niepodatna na wychowanie, często obnażała hipokryzję dorosłych, którzy dbają o zewnętrzne pozory bardziej niż o prawdziwe idee i wartości. Pippi – rozczochrane, „trudne” dziecko, piegowate i rude, w zbyt dużych butach. Dziecko nie poddające się tresurze.

Byłam nauczycielką przez 10 lat. Kochałam swój zawód całym sercem. Trafiłam do niezwykłej szkoły, która miała Misję.



Trudne dzieci, czy dzieci, którym jest trudno?

Pracowałam z “trudnymi dzieciakami” i ze wspaniałymi nauczycielami. Robiliśmy wszystko, by uratować i wyciągnąć te dzieci znad krawędzi. Czasem się udawało. Czasem nie. Podczas tych 10 lat poznałam specyfikę zawodu dość dobrze. Poznałam też skalę niewydolności systemu, upolitycznienie edukacji, przemocy w kształceniu nauczycieli i przemocy w szkole. Nie tylko dzieci wobec siebie. Ale także, a może przede wszystkim, przemocy systemu wobec wszystkich – dzieci, nauczycieli i rodziców. Ale najbardziej dotykała mnie przemoc nauczycieli wobec dzieci. Do naszej placówki trafiały dzieciaki poranione przez życie i szkoły – pamiętam szok, jaki przeżyłam, słuchając kolejnych opowieści o losach moich uczniów.
Przemoc w domu, przemoc rówieśnicza, zaniedbanie. Brak zaspokojenia podstawowych potrzeb, jak poczucie bezpieczeństwa, potrzeby fizjologiczne, potrzeba afiliacji. Te dzieciaki, sadzano siłą w ławkach i oczekiwano, że się dostosują i będą grzeczne. Nie były. Bardzo nie były. I odpowiedzią na ich braki w szkołach była przemoc dorosłych i dzieci. Wyzwiska, oceny, wyśmiewanie i krytyka. Udawanie, że nie ma problemu. I próby zwalenia odpowiedzialności na innych. W każdej szkole, w każdej klasie był taki Jaś, czy Staś. Poradnie psychologiczno- pedagogiczne wystawiały opinie, od czytania których jeżył mi się włos na głowie. Diagnozowano u tych dzieci upośledzenie – a one nie były upośledzone, tylko zbuntowane, głodne, nie współpracujące. Najbardziej lubiłam diagnozy robione metodą “kopiuj-wklej”. Trzymałam w rękach dokumenty dwójki dzieci, które nie różniły się niczym. Ani jedną kropką. Nie miał ich kto bronić, nie miał kto o nie dbać.



Przemoc rodzi przemoc

System nie miał narzędzi, żeby się tymi dziećmi zająć. I ten pojedynczy w każdej klasie Jaś, czy Staś – agresja, wagary, środki psychoaktywne i wiele innych - trafiał do nas. Mieliśmy całe klasy pełne dzieci z trudnym życiem. I dlatego te dzieci były trudne. Trafiały do gimnazjum, często bez podstawowych umiejętności. Bez umiejętności czytania i pisania. Przerażone i agresywne. Zajęło mi sporo czasu, zanim znalazłam swój sposób docierania do nich. Program nauczania mówił jasno, co mam robić w każdej minucie mojej pracy. Kochanowski, Mickiewicz, gramatyka, ortografia… A oni nie umieli czytać. Nie mieli siły i motywacji do życia, a co dopiero do nauki! Każdego dnia musieliśmy gasić pożary…



(Nie)przygotowanie pedagogiczne

Nauczyciel trafia do szkoły kompletnie nieprzygotowany do wykonywania zawodu. Miałam ostatnio okazję posłuchać o sposobie nauczania przyszłych nauczycieli. Trudno było w to uwierzyć… Ile manipulacji, braku wiedzy, świadomości i zwyczajnego braku ludzkiej życzliwości doświadczali studenci podczas praktyk. Ocen, krytyki, wyśmiewania. Komentarzy pełnych przemocy. I takie praktyki studenci zaniosą do szkół… Scenariusze lekcji i metody nauczania sprzed króla Ćwieczka. Metoda podająca, polegająca na wykładaniu wiedzy, jako podstawa prowadzonych przez studentów lekcji. Wyniki badań są bezlitosne – tylko niewielki procent uczniów jest w stanie przyswoić wiedzę w ten sposób. Pedagogika na studiach opiera się wciąż o pruski model edukacji.



Pruski dryl w szkole?

Pruski model edukacji to przeżytek. Powstał w XIX wieku (!) i miał za zadanie stworzyć zdyscyplinowanych obywateli i urzędników. A wciąż trzyma się świetnie… Nauczanie nie istnieje. Nie da się kogoś czegoś “nauczyć”. Bycie nauczycielem daje nam iluzję władzy i kontroli. Pozwala mieć poczucie panowania nad procesem. Proces nauki u każdego dziecka zachodzi inaczej. Każde ma inne potrzeby i inne możliwości. Każde w życiu będzie potrzebowało czegoś innego. Wiedzy tzw. podstawowej i ogólnej w ostatnich latach przybyło tyle, że dzieciaki nie wychodzą ze szkół. Po szkole odrabiają lekcje. Nie ma miejsca na ruch, rozwój zainteresowań, na zwykłą radość i lenistwo. Na zabawę. Na bycie z bliskimi. Rodzice zamknięci w pracy. Dzieci zamknięte w szkołach. Daliśmy się ugotować jak te podgrzewane w garnku żaby… Zabrano nam wolność. Oddaliśmy ją bez walki i bez refleksji.



Edukacja to relacja!

Jedyny możliwy model edukacyjny, na nadchodzące czasy i na obecny stan wiedzy, to edukacja oparta o relację. W tym modelu dorośli i dzieci mają równe prawa, potrzeby wszystkich są widziane i brane pod uwagę, a szacunek i komunikacja stanowią wartość najwyższą, ponieważ tylko w ten sposób proces nauczania ma szansę zaistnieć. Jeśli nie weźmiemy pod uwagę tych potrzeb, szkoły będą pustoszeć. Dzieciaki będą się buntować. Nauczyciele frustrować. Wiedza zdobyta w szkołach przestanie być adekwatna do życia. W zasadzie, to już nie jest. Musimy odświeżyć swoją wiedzę o nauczaniu i o podstawach wiedzy. Dydaktyka, procesy poznawcze, neurologia i neurodydaktyka, psychologia – czy tego uczą na studiach przyszłych nauczycieli? Najbardziej podążają za przemianami i potrzebami Skandynawowie. Ich system edukacji najbardziej rokuje. Są najodważniejsi w dostosowywaniu się do realiów życia.



Summerhill

Jedną z najważniejszych książek jakie czytałam, jest “Summerhill” Alexandra Neila, założyciela pierwszej szkoły demokratycznej. Pamiętam zachwyt jaki wiele lat temu poczułam, gdy pierwszy raz dotknęłam tej idei. Edukacja bez przemocy. Szacunek dla potrzeb. Nie przypuszczałam wtedy, że wiele lat później, sama będę zajmować się edukacją demokratyczną. Dziś wspieram edukację demokratyczną całym swoim gestaltowskim sercem i umiejętnościami, facylitując procesy budowania społeczności i prowadzenia szkoły. I nie przestanę, dopóki pozostanie choć jedno dziecko traktowane przemocowo, manipulacyjnie i bez szacunku. Pedagogika Gestalt i edukacja demokratyczna, to wspaniały duet. Edukacja demokratyczna daje ramy, w których świadomość dorosłych i odpowiedzialność każdego z członków społeczności za siebie są punktem wyjścia do działań edukacyjnych. Pedagogika gestalt wypełnia te ramy treścią dającą poczucie bezpieczeństwa.



Strajk

W retoryce medialnej nauczyciele chcą kasy… Nie ma słowa o tym, że system jest niewydolny, że nauczycieli zabija biurokracja, przepełnione klasy, bzdurne egzaminy, brak systemu wsparcia, edukacji i szkoleń. Praca w szkole jest trudna. I będzie coraz trudniejsza. I o tym powinien być strajk. O upolitycznienieniu edukacji. O tym, że my wszyscy – dzieci, rodzice, nauczyciele – jesteśmy marionetakimi w rękach systemu. Szkoła powinna być świecka i demokratyczna. I wiem, że dla moich przyjaciół-nauczycieli w istocie o tym jest odejście od tablicy.



Wolność kocham i rozumiem

Całym sercem wspieram strajk nauczycieli-obywateli. Nie ten o kasę… a ten o wolność. Niech to będzie strajk o wolność i demokrację!
Paranoiczna potrzeba kontroli, brak zaufania. Obsesja władzy. Manipulacja. Tym dziś żyjemy. Wszyscy. To robią nam i to robimy my innym
Błagam. Nie dajmy się szczuć na siebie. Nie jesteśmy przecież przeciw sobie. Chcemy spokoju, stabilności i przewidywalności. Bądźmy dla siebie w tych dziwnych czasach życzliwi. Wciąż pytam: czy ludzi dobrej woli jest więcej?



Nauczyciele są ważni?

„Szacunek oddany klasie nauczycielskiej jest miarą oświaty narodu, bo im więcej naród jest oświecony, tym wyżej ceni tych, którzy mu światło przynoszą.” (Eliza Orzeszkowa).

Przypomina mi się taka historia. Dojrzały mężczyzna opowiadał, jak nauczyciel przemocowo go potraktował przed wielu laty. Poszarpał go przy tablicy i sięgnął po linijkę, która wtedy często spełniała rolę dyscyplinującą.

- Nie byłem łatwym dzieckiem – mówił łamiącym się głosem – ale dziś już nie wiem, czy to ja nie byłem łatwy, bo tak mnie traktowano, czy tak mnie traktowano, bo ja nie byłem łatwy. Nie znosiłem tych lekcji i tego nauczyciela. I do dziś pamiętam jego pełen nienawiści wzrok. Kiedy po raz kolejny sięgnął po linijkę, wyrwałem mu ją z ręki i niewiele myśląc, złamałem ją na jego ramieniu. Uderzyłem go… Nie da opisać się piekła, które się rozpętało. Pamiętam wstrząśniętych nauczycieli, dyrektora, który plując się, darł się o szacunku do nauczyciela. Powiedziałem wtedy – na szacunek trzeba sobie zasłużyć! Wyrzucili mnie ze szkoły. Do dziś czuję tę nienawiść. Dziś wiem, że szacunek to jest coś, co należy się po prostu. Wszystkim. Szacunek i życzliwość.
Wszystkim. Nauczycielom. Dzieciom. Rodzicom. Ludziom. Bez względu na wiek, kolor skóry, orientację, wyznanie czy jego brak.


Nauczycielu. Jesteś ważny. Jesteś ważny w życiu dziecka. Odgrywasz ogromną rolę w jego procesie stawania się sobą. Kształtujesz jego szacunek dla samego siebie. Nie niesiesz już kaganka oświaty… Ale możesz pomagać dzieciom rozpalać ich własne światło. Zmiana w procesie edukacji wymaga zrozumienia, że nie jesteś przewodnikiem, ale towarzyszem w drodze. Szacunek i zaufanie to wartości, których możesz uczyć tylko mając je uwewnętrznione. Dając je dzieciom, możesz być pewien, że wrócą one do Ciebie. Jesteś ważny – pamiętaj o odpowiedzialności, która za tym idzie.



***

Małgorzata Rychert-Kita

Od 15 lat zajmuje się psychoterapią Gestalt dorosłych i młodzieży. Wspiera rodziców, rodziny patchworkowe i nauczycieli. Propaguje edukację demokratyczną i pedagogikę Gestalt. Wspomaga zespoły i facylituje procesy grupowe. Redaguje i pisze teksty o tematyce psychologicznej i rozwojowej. Prowadzi blog Notatki spod Jabłoni.
www.gestalt-jablon.pl
Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >>
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
6,492,721 Unikalnych wizyt