Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

Justyna Skolicka - J...
Dobranocki
Cz.3 SLAM ANTYPRZEMO...
Cz.2 SLAM ANTYPRZEMO...
SLAM ANTYPRZEMOCOWY
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

SLAM ANTYPRZEMOCOWY
2018



16 Dni działań Przeciwko Przemocy ze względu na płeć to międzynarodowa kampania, którą zainicjował w roku 1991 Women's Global Leadership Institute przy Uniwersytecie Rutgers. Od tamtego czasu kampania odbywa się pomiędzy 25 listopada (Międzynarodowym Dniem Przeciw Przemocy Wobec Kobiet) a 10 grudnia (Międzynarodowym Dniem Praw Człowieka). Wybór tych dat to symboliczne podkreślenie faktu, że prawa kobiet są prawami człowieka.




STREFA TWÓRCZOŚCI





Jakub Sajkowski

面子 twarz

Jej twarz to wielka walizka na kółkach,
w której trzyma stertę markowych ciuchów,
tata co miesiąc przesyła dwadzieścia tysięcy juanów,
by przynosiła splendor rodzinie
i nie mówiła nic o sobie.

Jej koleżanka ze studiów
ma chorobę skóry i nie ma pieniędzy na lekarza,
ale udało się znaleźć dla niej męża. Mówią,
że ma szczęście. Stara się go pokochać, nie chce
by rodzice się za nią wstydzili.

Jej twarz to wiecznie zamknięty
transporter dla rannego zwierzęcia.
Jest ciasno i duszno, lecz zerwanie więzów
to pewna śmierć.




Alžběta Stančáková

Telefon

Rozmawiałam z matką przez telefon
Mówiła, że miała o mnie straszny sen

Widziałam cię w jakiejś poczekalni
i płakałaś
Pytałam cię
co się dzieje
a ty mi pokazałaś
jak jesteś cała pokaleczona
podrapana

No takie rzeczy
mówię

Między naszymi telefonami
rozpinają się niebywałe emocje
(Nie mam siły jej powiedzieć
że miałam ohydny sen o ojcu
w którym zachowywał się wobec mnie lubieżnie
miał żółty podkoszulek z joginem
a potem go nie miał

Slipy
już przerzedzone wiekiem
Mówił mi
że mam się dobrze uczyć
to coś ze mnie wyrośnie)

No tak
mówi
Ty się ciesz że tego nie widziałaś

Ty się ciesz że tego nie widziałaś
mówię
kiedy odkładam słuchawkę


Przełożyła Zofia Bałdyga




Dominika Lewicka-Klucznik

Trzeba długo ćwiczyć żeby nie zostawiać śladów

Życia nie układa się jak włosów. Kiedyś o to nie dbałaś,
a dziś starannie zawiązujesz kokardę na cienkim warkoczu.
On tak lubi. Dobiera ci sukienki w kwiaty i perfumy.
Za kilka lat się dowiesz, że takie same miała była żona i matka.
Na razie wyrzuca rzeczy z twojej szafy, usuwa kontakty z telefonu,
blokuje znajomych na fejsie. Tak będzie dla ciebie lepiej.
Wierzysz, że on się wszystkim zajmie i poprowadzi za rękę
tam gdzie trzeba, choć nigdy nie chciałaś być małą dziewczynką.

Nie poznajesz siebie w lustrze, ale on mówi, że wyglądasz wspaniale.
Wierzysz. Pomagają dwie białe tabletki, które podaje
do porannej kawy. Chroni cię jak żaden inny mężczyzna.
Przede wszystkim przed tobą samą. Jest ci dobrze,

a z czasem nauczysz się zakrywać siniaki.
Przecież po to pokazał, jak namalować sobie twarz.




Ołesia Mamczycz

***
można zniszczyć miasto
i pewność, i wieżę
niszcząc mnie, posunąłeś się za daleko
to jakby zrąbać ostrym ruchem
drzewo jedyne w sadzie rodzące owoce
bez tego jednego drzewa
sad to nie sad już, tylko chaszcze
i jakby złowić w jeziorze
jedyną rybę
zostawiwszy kupę martwej wody
nie połączonej niczym wcześniej
oprócz tej ryby
i jakby zamalować słońce
na obrazie
gdzie oprócz słońca była tylko ciemność
zamknij oczy, patrz, jak zmienił się świat
cieniutka powieka
ale wszystko, co jest, zakrywa


Przełożyła Aneta Kamińska




Anna Musiał

wcale

podobno wszyscy ojcowie kochają wódkę,
biorą córki na kolana i mówią, by kochały
i nie dawały się nabrać na słowa matek.

matki ostrzegają, że ojcowie biorą na kolana
i każą dotykać się w miejsca, o których córki
nawet nie powinny myśleć. jest niedziela,

jeszcze nie wszystko stracone. wódka na stole,
zakąska w lodówce. matki w pluszowych kapciach
suną po nią, wkładają do ust. lekko przygryzają.

mówią potem córkom, że aby brać do ust dobrze,
trzeba mieć wprawę. sadzają je na kolanach, czeszą
włosy, tulą piersi do policzków i szepczą:

wszyscy ojcowie kochają wódkę,
o matkach mówi się tylko dobrze
albo wcale.




Elżbieta Binswanger-Stefańska

To prawdziwa historia, mam jeszcze to wezwanie

Szłam z psem na spacer ścieżką
pomiędzy wałami nad Rudawą a chaszczami,
z naprzeciwka zbliżała się jakaś kobieta,
zataczała się a ja pomyślałam:
"skąd tutaj ta pijaczka?"

Nie mogłam pomyśleć inaczej,
przecież się zataczała
i w ogóle jakoś tak dziwnie szła,
"jak ja ją tu wyminę?",
zdążyłam jeszcze pomyśleć.

Zupełnie niepotrzebnie,
bo nie dała się wyminąć,
czarne farbowane włosy,
mocny rozmazany makijaż,
"proszę mi pomóc", wyszeptała.

"Czego ona chce ode mnie?
Pieniędzy? To zupełnie
beznadziejne miejsce na żebranie",
przebiegło mi przez myśl,
a ona dodała: "Chyba zostałam zgwałcona".

I rozpłakała się. Wtedy ją zobaczyłam
naprawdę, nie na ominięcie przeszkody.
Pod rozmazanym makijażem przerażone oczy.
Pod czarną farbą włosów
bardzo młoda dziewczyna.

Cóż mogłam zrobić? Przytuliłam ją.
A potem zadzwoniłam na policję.
Kilka miesięcy później dostałam wezwanie.
Dziewczyna wycofała
oskarżenie. Bała się rodziców.


Kraków, 26 listopada 2018



Alžběta Michalová

siedzisz pytasz o różne rzeczy
między innymi o to
córeńko kiedy po raz pierwszy spotkałaś zło

czekasz na kradzież wypadek krew

a ja na to:
w trzeciej klasie był taki chłopak z żółtymi włosami
gruby zły bystry
nazywał się Jakub


wyjęczałaś

po dziesięciu latach
wspomnienie na beznadziejne ranne zawodzenie
mamusiu proszę
nie chcę do szkoły


w końcu i tak musiałam
a tego poniżenia...

kończyłam swoją litanię
niemal jak zemstę


Przełożyła Zofia Bałdyga



Mariusz Jagiełło

Jestem dla ciebie

zbyt doskonały. Dlatego puszczam się
z butelką wysokoprocentowego napoju. Prasujesz
gacie z metką bazarowego producenta. Jestem znudzony

odgrywaniem scen z pirackiej wersji „Rocky III”. Leżysz
na świeżo wycyklinowanych deskach. Czekam, aż odzyskasz
świadomość i kontrolę nad uwielbieniem

dla swojego superbohatera. Uśmiechasz się
zapewniając - jeszcze wygramy
w totka. W przyszłym roku musimy coś spłodzić.

Jak pan bóg przykazał.




Lena Pelowska

Marcjanna staje się zwykłą kobietą

cały świat pożąda na gwałt
normalności - choć tak jej nie nazywa
Marcjanna stara się być nienachalna
zapomina jeść i może to być jakiś sposób

dla ciebie staje się zwykłą kobietą
porzucając akademickie wykłady
o kwantowych stanach splątanych
składa koszulę i rozczesuje włosy

pachnie całą noc spokojem
wkładasz w nią palce i tak zasypiasz
pełen wiary w jej ofiarę

2017




Małgorzata Południak

O unicestwianiu


Krew i krew. Każdego roku latem
doświadczają się młodzi chłopcy.

Dziewczyna z końca ulicy okryta białym prześcieradłem
udaje głodną. Kiedy zmyjesz z niej lepkie rzeczy,
będziesz powtarzał do znudzenia, że rośniesz z miłości.
Życie za życie, morze śmierci - za nic.

Zamykacie drzwi na klucz. Szuflady.
Obrączki. Zdjęcia wykonane w pośpiechu.
Płomienie zabiorą, co chcą. Niebo przybywa i ubywa.
Tymczasem czerwoność roznosi się w podmuchach.
Tak silnych, aż tracisz oddech. Na brzegu.
W kałużach krwi.




Joanna Idzikowska-Kęsik


tak zwana

Przemoc to upadek rozumu - Margit Sandemo


to przecież była miłość szalone prawdziwe zakochanie
którego nie przekreśliły rysy karczemnych awantur
powstałych w wyniku irracjonalnej zazdrości
podsycanej alkoholowym płomieniem

to była niebotyczna namiętność tak wielka jak duże lima pod oczami
odbijały fioletowe światełka żenujących wspomnień
obsesyjne wielbienie w zaciszu domowego ogniska
spopielonego stekami wyzwisk rodem ze slumsów

to naprawdę była gorąca sympatia czasem koloryzowana krwią
płynącą z nosa i głębokich zadrapań że toksyczna nic to
ludzie uparcie twierdzą iż lepsza taka niż żadna że lepiej razem niż osobno
niestety większość z nich pieprzy od rzeczy
a zadry w psychice jątrzą się całymi latami
i jak Etna czekają by wybuchnąć ze zdwojoną siłą rażenia

tak zwana miłość kona pod pręgierzem nieuzasadnionej przemocy
historii odbijającej się czkawką w relacjach damsko-męskich
ziemia stroi się w kolczyki z łez okaleczanych fizycznie
i psychicznie ubezwłasnowolnionych kobiet
uwielbianych w perfidnie sadystyczny sposób




Karolina Kułakowska

Kopfstand

Dziś jest walorowo. Szarość zawitała na dobre, choć wiem jak lubisz czerwień. Zgrzyta na linii szyba – ślina – styropian. Być może jesteśmy sobie potrzebni, ale razem jest nas za dużo. Przestrzeń wymaga rozjaśnienia, wejścia w ramy, tymczasem wychodzimy bokiem.

Dziś jest walorowo, bawimy się we wzajemne wkurwianie. Zrzucam walizkę ze stołu, następnie talerz z serwety. Zrzucam wściekłość z pleców, dajesz mi z liścia po pysku. To cię nauczy szacunku do matki, to cię nauczy braku granic i własnego zdania.

Wychodzę bokiem, a wchodzę od frontu. Paski na piżamie, śnieg przed oczami. Garść tabletek zachęca do szaleństwa. Pomiędzy sesjami wstrząsów szachownica. Czarna dama w białej wieży.

W wolnej chwili powtarzam drzewa na zaparowanym oknie.



Joanna Starkowska

Djembe

Czy ty też jesteś pusta?

Czy teraz będziemy obijać się o siebie,
dwa bębny z kości, mięśni i układów,
dwie przetarte skóry?

Czy teraz będziemy wisieć,
dwa ciała na hakach,
do ostatniej kropli?



Czy ty też zaciskasz pięści
na kluczach, czy nasłuchujesz?

Niezmiennie gotowa:
odskoczyć, uderzyć.

Kastet i korpus,
koronka i krzyk.














Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
5,839,739 Unikalnych wizyt