Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

wiersze grozy;)
Po powrotach… ...
Roma Jegor: Dobranoc...
O "Klerze" - Joanna ...
ROZSYPANKI. Roma Jegor
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

ROZSYPANKI. Roma Jegor
Roma Jegor

ROZSYPANKI


*
Takie rozsypane dni. Śpisz od trzeciej do siódmej. Usiłujesz pracować. Usiłujesz pracować po pracy. Usiłujesz pracować po każdej kawie i po wszystkich durnych snach niedokończonych. Usiłujesz coś złożyć z wody i piasku. Z zapachów. Z cieni. Z chrustu. Ze śladów tego co wczoraj. I z dymu, co jutro uniesie się pod lasem. Niech to gęś i całe zastępy drobiu! Doszłam do wniosku, że potrzebuję tylko zapałek, albo sprawnego klawisza Delete. I wielkiego worka „niebytu”.

Kiedy czytam cudze teksty, to jestem sobą dokładną i uważną, i skanuję swoje myśli na temat tego co czuję, przy tym czytaniu. I wychodzą mi obrazy i dźwięki, kolory i uczucia - jak lody, albo czosnek...
Kiedy czytam swoje teksty to jestem obcą osobą. I ta obca osoba zastanawia się „w dwie strony” . Pyta, jak to się stało, że ona to napisała, albo … to niemożliwe, żeby ona to napisała. I jeszcze: po co ona to napisała … ładniej by było, gdyby nie było.

Dziś przeglądam stare teksty i jeden przypomniał mi o „Rozmowach poszczególnych z Zygmuntem Baumanem”, które to kiedyś, dawno, gdzieś w audycji telewizyjnej. I takie tam stwierdzenie: „Optymista uważa, że ten świat jest najlepszym ze światów. Pesymista zaś myśli, że kto wie, czy ten optymista ma rację …”. I jeszcze, że „jedyne co pewne, to niepewność”.
Raźniej więc mi się zrobiło w słońcu oczywistych mądrości Zygmunta Baumana, bo poczułam, że wsparł mnie w moich wieczornych kryzysach, kiedy to dla własnego pisania bywam warcząca i wredna.
No bo nie ma co zbytnio „jojczyć” nad sobą, skoro faktem jest, że jedyne co pewne…itd.

Za to wszystkich innych czytam z radością, czułością, z większym, lub mniejszym zrozumieniem, czasem z irytacją, albo smutkiem. Ale zawsze z ciekawością, z chęcią poznania, dokopania się do, nakarmienia mojego rozumku. Jutro znowu będę pochłaniać.

A teraz … sztuka lepienia z wody, piasku, chrustu i dymu niech się przyśni. I nie wyrzucę z tego snu ani jednego słowa, bo plącze mi się jeszcze przedsennie Pana pytanie: „czy wyrzucamy rzeczy dlatego, że są brzydkie, czy może rzeczy stają się brzydkie, dlatego, że je przeznaczyliśmy do wyrzucenia…”. Tego nie wiem. Ale już skórka się naddarła. I nie chcę, żeby przeze mnie cokolwiek stawało się brzydkie.
Dobranoc.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.






felietony

użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

swewa
27/08/2018
od wczoraj nowa zakładka STREFA TEKSTÓW LEKKICH! zapraszamy do współpracy

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
5,642,686 Unikalnych wizyt