Śląska Strefa Gender
ŚLĄSKA STREFA GENDER
Śląska Strefa Gender

Kontakt
Linki
Aktualności
Feminizm
Szukaj

ciało na wakacjach
Dzień Ojca - 2017
TRYPTYK TĘSKNIĄCY - ...
KUJAWIAK Z OBERKIEM ...
dzień matki, Joanna ...
pisarki, poetki ze Śląska, Zagłębia i nie tylko
twórczość


zestawy wierszy
zestawy wierszy

MĘŻCZYŹNI PISZĄ. Mężczyźni z Strefie Twórczości. Proza, poezja, esej.
artykuły

rozmowy, spotkania. o literaturze, życiu, kobiecości
wywiady

recenzje, szkice literackie, noty o książkach
recenzje

OCZKO, czyli STREFA 21 PYTAŃ do doświadczonej poetki/poety
artykuły

literatura genderowa i feministyczna - artykuły, eseje, szkice naukowe, opracowania
artykuły

najciekawsze konkursy, projekty, akcje literackie.
konkursy literackie

Maria Jastrzębska
Fragmenty
pierwszego w Polsce wyboru wierszy Marii Jastrzębskiej.
CEDRY Z WALPOLE PARK / THE CEDARS OF WALPOLE PARK
Przełożyli z angielskiego: Anna Błasiak, Paweł Gawroński i Wioletta Grzegorzewska.




WIERSZE




CHILD DZIECKO


Jedna noga wystaje
spod kołdry z motywem dżungli.
Reszta twojego ciała zwinęła się w kłębek,
prawie embrionalny, i śpi.

Zawsze jakoś brakuje czasu,
żeby cię dostrzec. Wiecznie
cię poganiam, podnieś ciuchy
z podłogi / odłóż skrzypce /
pora wstawać / ubieraj się / idziemy.


W głębi ducha czasem myślę,
że jesteśmy do siebie podobne, choć
to niemożliwe i nie powinno
się liczyć. Zresztą

w twoim wieku miałam krótkie
włosy i kolekcję pistoletów
zawieszonych na ścianie nad łóżkiem.
Padłabym trupem, gdyby ktoś mnie zobaczył
z Barbie lub Kenem, twoimi ulubieńcami.

Wieczorem na ogół rozmawiam ze swoją matką
przez telefon. Znajomi mówią, że za często.
Tam, skąd pochodzę, rodziny
są zżyte
, tłumaczę zręcznie,

zbyt zmęczona, by się z kimkolwiek spierać.
Nie ma słów na opisanie mojej roli
w twoim życiu.
Moja matka mówi,

że nigdy nie staniesz się częścią
naszej rodziny. Myję
i spłukuję ci głowę,
rozczesuję kołtuny, choć płaczesz.

Gdy odbieram cię ze szkoły,
rzucasz mi się na szyję
w tej swojej żółtej, puchowej kurtce,
jaskrawszej niż żonkile.

Przełożyła Anna Błasiak




ZEGAR STOJĄCY

Czy tyś to widziała? woła matka
i od razu wiesz, że nie chodzi o nekrolog
(choć ona codziennie sprawdza
nekrologi), ani o artykuł, który gromi
komunistyczny reżim. A tam,
na ziarnistej stronie jest Basia,
Basia Żarek. Stoi pod transparentem, który głosi
„Kampania na rzecz równouprawnienia homoseksualistów”.
Skąd się wzięło takie zdjęcie w Dzienniku
Polskim – i Żołnierza?
Ona nie, Ona by nigdy, Ona nie mogła
sama go przysłać.

Zegar stojący uroczyście
wybija godzinę. Przybył niedawno
wraz z niebieską porcelaną i różami,
które matka przesadziła z likwidowanego ogrodu
i domu twoich dziadków.
Co młoda Polka, pyta matka, wyrabia
z tymi wszystkimi pederastami?
Nie wiem, odpowiadasz. W zasadzie nie mam
z nią kontaktu. Zegar przestaje bić.
No, to lecę. Zamykasz za sobą drzwi tak szybko,
tak cicho, jak to tylko możliwe

Przełożyła Anna Błasiak




KUCYKI

Moja matka lustruje cię
z góry na dół, pochylona
dla lepszego widoku,
jakby nie wierzyła
własnym oczom.

Przyniosłam kilka zdjęć
z naszych ostatnich wakacji:
amatorskie ujęcia
z New Forest, liści i paproci,
które właśnie zaczynają brązowieć;
nas obu ubranych w ciepłe kurtki;
ryjących prosiąt, no i oczywiście
kucyków.

Wszystkie przewodniki ostrzegają:
Uważaj na dzikie kuce.
Nigdy nie stawaj między klaczą
a jej źrebakiem.
A ty siedzisz na chromowanym krześle
w nowo otwartej polonijnej kawiarni,
gdzie wszyscy teraz się spotykamy, i czekasz
na pierogi nadziewane kapustą i grzybami
pod kiczowatymi aktami
półnagich kobiet. Twoje krzesło
między moją matką a mną.

Przełożyła Wioletta Grzegorzewska




BABCIA ZAZA POJECHAŁA DO PARYŻA

Sza! – nie wiadomo,
kim jest babcia Zaza.
To dlatego mówi ciszej
od innych.
Jej samogłoski są owinięte w jedwab
i zajęcze futerko. Klękają
przed każdą spółgłoską,
a te tupią i dmuchają sobie
w ręce jak żołnierze.

Moja druga babcia – Lilka –
została ----- przez żołnierzy, którzy potem poderżnęli jej gardło.

Babcia Zaza nigdy nie rzuca epitetami.
Mówi po polsku i po francusku,
kryguje się i nosi pierścionki z rubinami.
Pojechała pociągiem do samego
Paryża! Przywiozła mi lalkę –
ale nie taką z niebieskimi oczami,
z blond warkoczykami i w szyfonowej sukience,
jakiej ja bym w życiu nie włożyła – lecz
zielonooką, obciętą na chłopaka!

Przełożyła Anna Błasiak




JAK ZMYŚLIŁAM WUJKA GEJA

Spójrz, to on!
W skórzanym, cieniutkim albumie,
zadedykowanym K. Musi chodzić o
Ksawerego. Na starej sepii

calutkiego legionu – z pewnością
to nie mógł być róż
pod kędziorkiem wąsika?

A tu gra na puzonie,
tuż obok twego taty, pakuje manatki
i zostawia seminarium,
a w następną wojnę wygnany
umiera na rękach kolegi.

Zagubiony w tajdze, odznaczony więcej razy
niż generał – Jak mu tam?
Odmawia wykonania rozkazu, uwięziony,
jego imię pojawiające się w listach

pisanych na cienkiej bibule,
pali fajkę, dożywa swych dni
na małej farmie z Frankiem,
sprzedaje buraki i zielony groszek,

tu wygrywa w lotka, teraz tylko
w podróż dookoła świata
z Betty’s Bay do Cahirciveen
Już go mam! Wraca z Vancouver,

Waszyngtonu, Bridgetown. Łapie
pociąg z Irkucka, jedzie do nas
z Watford ze wspaniałym stadem
rajskich ptaków na dziesiątą rocznicę.

Wysyła pocztówki z karnawału Mardi Gras
albo z Magicznego Fletu w Sydney.
Tak jak twój, jego uśmiech chłopięcy,
jego uśmiech dziewczęcy. Oczywiście.

Przełożył Paweł Gawroński




CEDRY Z WALPOLE PARK / THE CEDARS OF WALPOLE PARK - K.I.T. Stowarzyszenie Żywych Poetów, V Tom Serii „Faktoria Poezji”.




Cedry… to poetycki zapis bycia skądinąd. To liryczny szkic wyobraźni
dziecka emigrantów. Dziewczynki, której język ojczysty jest obcy jej rodzicom.
Cedry.. to pejzaż bezustannej napięć między tym, co znane i co obce.
To ważny tomik poezji, zwłaszcza w naszych czasach, w który migracja,
ten od zawsze obecny w ludzkiej historii element, stał się tematem
publicznych kontrowersji. Bo też powojenna Europa zbudowała niemożliwy
mit domu, zakorzenienia, który udaje się zrealizować tylko nielicznym.
Zatem tytułowy wiersz przestrzega o zawsze obecnym zagrożeniu, kiedy
„nie dasz rady wrócić do domu”, a w całym zbiorze pojawia się motyw lęku
o życie w „za trudnym języku”, w „tym dziwnym języku”.
Maria Jastrzębska pokazuje, w zgrabnie skonstruowanych lirycznych,
pięknych, niebanalnie nostalgicznych i nigdy łzawych historiach, rzeczywistość
pełną przylotów i rozstań, barier, w której „tych dwoje obcych
ludzi” może okazać się twoimi dziadkami. I jednocześnie Cedry… to ciekawa
wycieczka w poezję wnikliwą i bogatą, walczącą z językiem i starającą
się przez język przywrócić pamięć o kolorach, zapachach („Pokój
zapachów…”) czy dotyku („Całowanie”).


Dwujęzyczne tomiki zachęcają do czytania równoległego i porównań.
Gdy tłumaczenia są odważne, interesujące i dobre te porównania stają
się kolejnym czytaniem, a nie sprawdzaniem wierności przekładu. W kalejdoskopie
migracyjnych tematów poezji Jastrzębskiej napięcie między
angielską i polską wersją tworzy dodatkowa przestrzeń interpretacyjną.
Która wersja jest oryginalna? Ta pierwotna czy tłumaczenie? W którym języku
opowiedzieć krajobraz poetycki, emocje, które wyłaniają się z Cedrów…,
aby były najprawdziwsze? Odpowiedź należy do każdego Czytelnika.

Urszula Chowaniec,
University College London School
of Slavonic and East European Studies




Maria Jastrzębska − poetka, tłumaczka, redaktorka i animatorka kultury. Urodziła się 28 marca 1953 roku w Warszawie, cztery lata później wyemigrowała na stałe z rodziną do Londynu, w latach 1973–76 studiowała psychologię w Sussex. Mieszka w Brighton. Opublikowała następujące książki poetyckie: Postcards From Poland (Working Press, 1991), Home from Home (Flarestack, 2002), Syrena (Redbeck Press, 2004), I’ll Be Back Before You Know It (Pighog Press 2009), Everyday Angels (Waterloo Press 2009), At The Library of Memories (Waterloo Press 2013) i sztukę Dementia Diaries (2011), która była wystawiana na deskach brytyjskich teatrów, m.in. w Edynburgu, Cardiffie, Londynie, Brighton, Southampton. Przetłumaczyła na język angielski, wraz z Aną Jelnikar, wybór poezji słoweńskiego pisarza Iztoka Osojnika Elsewhere (Pighog Press, 2011) oraz wiersze i prozę Justyny Bargielskiej. Przekłady jej wierszy opublikowały m.in. „artPapier”, „Fraza”, „Poezja Dzisiaj”, „Pamiętnik Literacki” (przeł. Anna Maria Mickiewicz), „Pełnym Głosem”, „Szafa”. W roku 2012 w ramach projektu Między dwoma światami − Poezja i przekład − Between Two Worlds. Poetry and Translation Biblioteka Brytyjska przygotowała dla archiwum nagrania kilkunastu jej utworów. Jej wiesze były tłumaczone na języki: polski, francuski, fiński, słoweński.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.




WEŹ UDZIAŁ W STWORZENIU IMPERIUM SNU – PODZIEL SIĘ SNEM! Artystka Justyna Gruszczyk zaprasza do dzielenia się snami, które dzieją się w Katowicach – akcja jest częścią projektu IMPERIUM SNU, realizowaną pod patronatem Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach, gdzie odbędzie się w ramach cyklu „Drobnostki”. Najciekawsze literacko sny publikujemy na stronie ŚSG: SNY O KATOWICACH Więcej na blogu: www.imperiumsnu.blogspot.com. Polecamy!


użytkownik/czka

Hasło



Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
kliknij TUTAJ.
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

nalika
17/11/2013
Niepewność dotyka nas wieczorami gdy się ręce do siebie kleją gdy sprawdzamy czy jeszcze zlepia w niepokoju spojrzenia dowcipie nie na temat żalu za grzech niepopełniony rzuca pytania o

swewa
10/11/2013
UWAGA! nowy panel - MĘŻCZYŹNI PISZĄ... Zapraszamy do współpracy smiley

Copyright © 2011
Projekt: Fundacja Feminoteka
system CMS: PHP-Fusion v6.00.300 © 2003-2005
4,674,338 Unikalnych wizyt