Iwona Małgorzata Żytkowiak
Dodane przez swewa dnia 31/01/2014


Iwona Małgorzata Żytkowiak w ŚSG!



Iwona Małgorzata Żytkowiak - absolwentka filologii polskiej na US, ukończyła Studia Filozoficzno – Etyczne oraz Podyplomowe Studia w IBL PAN w Warszawie. Nauczycielka. Matka czterech synów. Powieści: „Tonia”, „Spotkania przy lustrze”, Kobiety z sąsiedztwa", "Tam, gdzie twój dom". Członkini Związku Literatów Polskich, publikuje na łamach Pegaza Lubuskiego.

Fragment najnowszej powieści, która ukaże się niebawem nakładem wydawnictwa Prószyński i s-ka tylko u nas -http://www.gender.pl/readarticle.php?article_id=354

O pisaniu

"Pisałam od zawsze, na wszystkim i gdzie bądź, stąd uzbierało mi się ileś kilogramów kalendarzy, zeszytów, brulionów. Uwielbiałam bruliony, notesy. Wyszukiwałam takie, które wyróżniały się: grube okładki wytłaczane, jakieś fantastyczne rysunki. Kiedyś zewidencjonowałam zapiski i chciałam popalić wszystkie te papierzyska, ale mąż mnie powstrzymał. Myślę, że przyszło mu do głowy podobnie ja mnie, że nie należy tak do końca ufać technice. Chowałam więc znowu wszystko do pudeł po butach i wrzuciłam na dół do szafy.


Pisałam wiersze. I nawet byłam dość bliska wydania ich. Był to rok bodajże 87, coś tam powysyłałam, coś zawiozłam – było to dawno, więc i przekaz nieostry. W każdym razie pojechałam na spotkanie z redaktorem i wręczyłam mu maszynopis (tak maszynopis). Wyszliśmy. Zapaliłam papierosa, jednego drugiego. Trudno było mi oddalić się spod redakcji. Na murku w parku stwierdziłam, że ja tego absolutnie nie chcę upubliczniać, że to taka straszna forma ekshibicjonizmu, na którą ja w żaden sposób nie byłam przygotowana. Wróciłam, zabrałam wiązany skoroszyt i przeprosiłam.
I popisywałam sobie dalej. Na karteluszkach, karteczkach, notesikach. I to wszystko tez przeniosłam do folderu, opatrzonego tytułem . I mam
".