Martyna Buliżańska
Dodane przez swewa dnia 06/07/2014
Martyna Buliżańska - Urodzona w 1994 roku. W 2010 roku opublikowała zestaw wierszy w antologii "Poetyckie debiuty 2010" w ramach projektu „Połów”, którego jest laureatką. Za debiutancki tom "moja jest ta ziemia" otrzymała Wrocławską Nagrodę Poetycką Silesius 2014. Mieszka na Kujawach.




TWÓRCZOŚĆ:




Kobiety: duo-cities

Cicho, że słychać skwierczenie. Sztorm nadchodzi i już wiesz

Jakoś się tak pani zamyśliła

Jakoś się tak pani zamyśliła


Kuyavia Pomerania: czuję, że dziś będzie mi przykro; dzień kiedy dotykasz przyjaciółki, która rodzi się obrzydliwa. St. Petersburg jest jak bogini matka-mówisz-to co, że nie będzie miała dzieci.

St. Petersburg: wyprowadziłam się. w nocy wyszłam na klatkę i czułam się jak w akademiku; tu ściany, tam ściany, a wszędzie za nimi ludzie. Poznaję Nietzschego, który się wahał

- czym mi oni? Zapadam w sen: albo dzieci, albo książki.





hanoi. sześćdziesiąte I

widzisz poruszamy się po drugiej stronie
barykady, blaski lamp Starlight, pola
mięty, schodzę; jutro zadzwonię do Jane dzisiaj


znajdujemy w resztkach ziemniaki; w ten sposób widzę łupiny po raz pierwszy;
na chwilę urywa nam się przekaz (coś tonie); rzucają w nas pestkami Nike też była żydówką
powtarzam Nike też była żydówką


słabnę, wkrótce przypominają mi się głębie, blaski
lamp Starlight jestem szczęśliwy, że mogę z tobą
tańczyć schodzę; dzwonię do Jane, dzisiaj dzwonię


do Jane, powie mi, że też jest jej przykro.*




*Młoda Jane Fonda pojechała do Pn. Wietnamu i wzięła udział w sfingowanym programie, ukazującym, że jeńcy amerykańscy są traktowani humanitarnie ( rzekomo wyrzekła słowa, że jest jej z tego powodu przykro).





archipelag 164

archipelag-obiektywy, prześwietlone błony jak srebro koloidalne – krzyczą po francusku, ale
doprowadzą do życia wiecznego. wnikam głęboko, analiza i synteza jako ulubione słowa, a jednak
i rozumiem, i słyszę, i łowię, i cichnę,

(rola musi znajdować się pod kontrolą. szybko się w niej o wszystkim zapomina)

i byłam kobietą w kapeluszu Klimta.